Dzisiaj idę na mecz Grupy A Ligi Mistrzów Legia Warszawa - FC Barcelona.
Pierwszy mecz odbedzie sie dzisiaj w Warszawie na stadionie Narodowym.Rewanż Na Camp Nou w Barcelonie. Bilet zalatwił mi Mój brat,Dominik. Wyjdzie dzisiaj w Podstawowym Składzie,wraz z Kubą Kosecki,bratem Natali ponieważ jeden z Pomocników Jest Kontuzjowany i nie ma kto go zastapić,wiec w jego miejsce wejdzie Kuba.Mecz Bedzie o 18:00 . Jest dopiero 16... Natalia niestety nie idzie ,bo Gra mecz Ekstraklasy Kobiet Polonia Warszawa - Orlęta Rzeszów
o 16:45 Jedziemy z Dominikiem Na stadion,Ja ide na trybuny On Do szatni. Mam zarezerwowane miejsce w Sektorze, który jest najbliżej Murawy. Jutro mecz KU AZS - Skra Bełchatów.
Wychodze w podstawowym składzie,Mój brat obiecał ze będzie na nim.
Już 16 : 15 więc się ubieram. Zalozyłam na Stanik domową Koszulke Legii z Nazwiskiem "Furman". O 17:15 dojeżdżaliśmy już do Stadionu. po chwili Brat zaparkował Samochód na parkingu koło Stadionu. Ja ruszyłam w stronę Trybun, Dominik do szatni. O równej 18 zaczął się Mecz. Katalończycy od razu zaatakowali,ale świetnie Bronił GK Gospodarzy.Gdy były jakieś przerwy w grze patrzyłam się w lewą strone,poniewaz obok mnie siedział jakiś Mezczyzna,przypominał mi Davida Ville. Po chwili on zorientował się ze gapie się na niego i powiedział po Hiszpańsku ze tak,to David Villa. Doskonale znałam Hiszpański wiec odpowiedziałam mu aha. w 90 minucie,gdy szykowala się dogrywka klub z Warszawy zaatakował,Dominik świetnie podał do Kuby, a ten pokonał bramkarza. Legia Warszawa wygrała pierwszy mecz z Barceloną 1:0.
Pózniej świętowaliśmy z piłkarzami zwycięstwo. Około 24 przyjechaliśmy do domu. Od razu połozylam się spać.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie będę was truła bo 3 rozdział też będzie o mnie ( samej) :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz